wtorek, 3 maja 2011

03.05.2011

03.05.2011

Ten dzień był jak każdy inny wyszedłem na dwór z Maćkiem i Michałem i jak dzień na co dzień zamulaliśmy. Siedzieliśmy na klatce bo było zimnoooo:( i mam chore gardełko i mnie boli. Wieczorkiem gdzieś tak o 19:30 wyszedłem z Neronem zwanym też BYDLAKIEM oraz z Michałem i jego suczką Sonią zwaną KUSICIELKĄ lub KSIĘŻNĄ poszliśmy razem na kwadrat nasze codzienne miejsce na 15 minut. I tak o to mój dzień się tak skończyć.

2 komentarze: